Hille sai

16 07 2007

No i jest – narodził się, może nie tak jak legendarny Fenix odradzający się wprost z popiołów, choć jego nadejście było w pewnym sensie bardzo oczekiwane przez moją osobę. Wielkie powitanie, owacje na stojąco i szampan? Raczej nie.. To nie ta liga, gdy ludzie wiwatują wstając z zajmowanych dotychczas miejsc, gdy kobiety rzucają sie na szyję itp. Tutaj wystarczy tylko zdziwienie w oczach czytającego oraz wyrażenie jakiegokolwiek podziwu poprzez indywidualny wydźwięk własnej osoby.

A więc po co to wszystko? Płynąc na fali medialnego szumu pewnej społeczności, zapatrując się we własnych idoli, pewnego dnia postanawiając coś zrobić. Coś co napewno będzie czymś nowym, zajmującym czas i stanowiącym nowe odkrycia, coś bardziej dla siebie aniżeli dla innych – przecież inni się nie liczą, inni którzy nie wiedzą o co chodzi. Ta wąska grupa osób ‘zaangażowanych’ tak naprawdę orientuje się w każdej drobnostce.. Mając za dużo wolnego czasu, za dużo myśli które sprawiają że świat zamyka się w jednym temacie – człowiek potrafi oszaleć, w takich momentach szuka alternatyw, które sprawią, że na nowo będzie czuł się spełniony chociażby przez jakiś czas – finalnie zarzucając własne projekty.. Wybierając każda ewentualną, ścieżkę rozwoju własnej kreatywności – odrzucamy rozwiązania, które nie podobają się autorowi. Oczywiście ostateczną opcją powinna być taka, która wydaje się być najidealniejsza, najkonkretniejsza i najbardziej przyjazna; niestety nie zawsze tak może być, tak też jest w tym momencie, gdyż ten projekt został stworzony na krótką metę, choć nic nigdy nie jest przesądzone..

Zobaczymy co stanie się tym razem..


Działania

Informacja

Dodaj komentarz