- Chyba już czas.. – ostatni raz zerkneła przez drzwi, w których stała, spojrzała na pustkę, która nie tylko ogarniała to stare pomieszczenie. Ze ścian “złaziła” farba, okien nie dało się domknąć. A jednak tliło się tu coś czego nigdy nie potrafiła zrozumieć – jakieś dziwne pojmujące uczucie..
..Zgasiła światło..
W mroku wszystko wyglądało bardziej przytulnie, ciemność wbiegała do pomieszczenia przez skrawki pustki znajdujące się w roletach.. Barwy gasły..
..Nie wytrzymała, rzuciła torbę, która dotychczas znajdowała się w jej ręku wprost do pomieszczenia..
- Na nowo sprobuje zrozumieć to miejsce – pomyślała..
Opisane Pomieszczenie jak i Ona są tylko swego rodzaju przenośnią do czegoś co na chwilę obecną znane jest tylko autorowi tego tekstu. Poruszcie wyobraźnią – znajdźcie własnych bohaterów tej historii..