Szafir

27 10 2007

Każdy poranek wygląda tak samo. Komórka o 9tej zaczyna szarpać moją pościel, a później drze się poprzez jakąś operową arię, której nigdy nie mogłem ujrzeć na własne oczy. Chętnie uścisnąłbym dłoń temu, który wymyślił opcje drzemki w budzikach. Tak więc kilkakrotnie ją wykorzystuję przedłużając tym samym mój sen nawet o pół godziny.. Ostatnio mam wielkie problemy z pobudkami, choć słyszałem że im człowiek starszy tym mniej snu potrzebuje – tak więc liczę na te czasy kiedy będę nareszcie wyspany po tych trzech godzinach..

Chciałbym znaleźć się w miejscu gdzie wszczepiają ludziom ten magiczny błysk w oczy. W takiej starej epickiej kuźni, z kowalem który przeciągle grzeje młotem w swoje zabytkowe kowadło.. W powietrzu unosiłby się zapach żarzącego się metalu, a woda parowałaby niczym podczas erupcji wulkanu. Byłaby tam pewna osoba, która sprawdzałaby ludzkie CV i dociekała czy mogą oni otrzymać tego jakże cennego prezentu – owego błysku w oczach. A czym on jest? hmm.. Wydaje mi się, iż stwarza on pewne pozory, pozory nierzeczywistości.. Człowiek, który posiadałby coś takiego, mógłby kierować ludźmi w sposób jakże oczywiście pozytywny..

No tak, ale przecież coś takiego nie istnieje (no chyba że się mylę), tak więc czekam na osobę która być może wynajdzie w moich oczach ten mistyczny dar.. Bo przecież ktoś kiedyś powiedział, że dla niektórych jesteśmy normalną jednostką, a dla innych bohaterami.. coś w tym stylu.. Zresztą nigdy nie miałem zbyt dobrej pamięci, aby zapamiętywać jakiekolwiek cytaty etc.

Jako, że ostatnio lecę na trendzie pisania o sobie, jakoś zagubiłem się w pisaniu głupot, które co niektórym przypadły do gustu. Bo przecież kto chciałby czytać o której godzinie wstaje.. Tak więc wszelka realizacja twórcza zaczęła nabierać swojego tempa (sam się zdziwiłem) i na nowo wkroczyła w stagnacje (uwielbiam to słowo).. Chyba na tym polega cały cykl pisarski – są dni z pomysłami i zajawą i są te bez. Ale.. wydaje mi się, iż nadchodzące miesiące stworzą coś konkretniejszego czym będę mógł pochwalić się szerszemu gronu.

Poza tym nie chciałbym zaniedbywać jakiejkolwiek sfery moich ‘projektów’, a przynajmniej tych jakże ważnych dla mnie. Więc myślę, że chyba dobrze byłoby czasem wrzucić coś bez polotu, ale może choć trochę z sensem.. Więc tak uczynię.

Coś mi się wydaje że już to kiedyś napisałem.. Albo może ktoś zapytał się co u mnie słychać, a ja odpowiedziałem mu podobnie, ale cóż jestem zarobiony, nie mam czasu i pojęcia o co w tym wszystkim chodzi..

Najdziwniejszy jest fakt, że pewnego dnia kładziesz się spać – na zewnątrz jest ciepło, a na drzewach są liście. Choć gdy się budzisz uznajesz, że temperatura obniżyła się bezlitośnie o te kilka(naście) stopni, a z drzew pozostały wyschnięte krzaki, które zarzuciły chodniki i ulice żółtą imitacją tego co podczas lata cieszyło swoim widokiem. A więc rodzi się pytanie – ‘O co w tym wszystkim chodzi?’ Znowu czas o mnie zapomniał i wyprzedził moją osobę w wyścigu o życie? Czy to już pora aby zapisać się na program typu Pogodna Jesień? Chyba nie odpowiem na tą zagadkę, gdyż nie mam pojęcia jaka jest odpowiedź, czy chociażby jak mogłaby wyglądać..

Przemyślenia typu ‘tornado’? Niestety tak, pomysły nie rodzą się w całości, potrzeba na nie czasu, choć ja przeznaczam go na inne sprawy, a do tej podchodzę bardziej impulsywnie..

Słyszałem, że gdy książka ma jakąkolwiek dedykację to znaczy że jest bardziej wartościowa – ciekawe czy to prawda, chociaż sam w to wątpię.. Poza tym to ja jestem sprawcą całego zamieszania w tym i owym, więc chciałbym zadedykować ten tekst, a także kilka dni z życia.. mojemu ‘towarzyszowi’, z którym próbuje ostatnio rozwikłać pewną zagadkę. Zagadkę tak tajemniczą jak śmierć Kurta Cobaina (a może i bardziej), która tkwi w zakamarkach duszy mojego nowo poznanego przyjaciela.. Szukamy pewnych pozorów i prawd, które mogą nakierować nas na właściwy tor w odszukiwaniu zaginionych lat życia.. John – bo o nim właśnie mowa – jest personą, na którą silnie oddziaływało społeczeństwo, tak silnie, że zmieniło w nim pewne wartości..

(..)


Działania

Informacja